Karkonosze podbite

Karkonosze podbite! 29 Rajd Karkonoski okazał się niezwykle szczęśliwy dla Mirka Włodarczyka, który po dwóch niezwykle trudnych oraz wymagających dniach rajdu zdobył komplet punktów w klasie 8.

Mirek Włodarczyk:  Przejechaliśmy trudny rajd niezłym tempem i co najważniejsze bez większych problemów. Oczywiście tak jak większość kolegów, my również mieliśmy drobne kłopoty techniczne, ale nie na tyle poważnie, aby mogły popsuć nam wynik. Mimo tego, że wypiłem kilka litrów energetyków to cały rajd tak naprawdę przespałem. Z tych wszystkich przejechanych odcinków zadowolony jestem raptem z dwóch, trzech prób. Same trasy na których walczyliśmy przez dwa dni oceniam jako wymagające i czasami nieprzewidywalne – chociażby ze względu na syf, który pojawiał się w zakrętach, w których teoretycznie nie powinien się pojawić. Nieraz byliśmy zaskoczeni miejscami w których koledzy przed nami cięli zakręty. Ale tym różnią się rajdy od wyścigów, że trzeba wypatrywać takich niespodzianek i odpowiednio na nie reagować - co też się nam udało. Dużym utrudnieniem była również zmieniająca się przyczepność czystego asfaltu, czego efektem była jazda bokami, jakby nasze maleńkie Renault Clio wyposażone zostało w napęd na 4 koła :).

- Niezmiernie cieszy nas komplet punktów zdobytych podczas tego rajdu i umocnienie się na pozycji lidera. Nauczeni jednak zeszłorocznymi doświadczeniami wiemy, że jeden nieukończony rajd może wywrócić tabelę do góry nogami, a ostrożna i zachowawcza jazda rywali podczas całego sezonu może spowodować, że straty z tego powodu będą nie do odrobienia. Dlatego też będziemy ciężko pracować, aby nasza prędkość nadal była wysoka, a samochód niezawodny.

- Za wsparcie podczas tego startu podziękowania kieruję do: TVP Kraków, Studio Urody Suerte, Ras-Art Sport Technology, Auto Mirek oraz dla całego naszego zespołu: Kaśki, Maćka, Krzyśka „Reksia” oraz Marcina „Kudłatego”.

Fot. Mariusz Suss